• Wpisów:16
  • Średnio co: 190 dni
  • Ostatni wpis:8 lata temu, 15:50
  • Licznik odwiedzin:17 972 / 3242 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Co wybrać żeby dziecko nie tylko mogło się bawić ale też uczyć?
Oto jakie zabawki ja polecam:

Fisher Price-Garnuszek na klocuszek

Garnuszek dobra zabawka, uczy dzieci kształtów i cyfr, można w własnym zakresie nauczyć kolorów, bo garnuszek nie ma akurat takiej opcji, ale są kolorowe foremki.
Dzieci uwielbiają teraz wszelakiego rodzaju zabawki grające, dobra informacja dla rodziców jest wyłącznik do tych melodyjek. Zabawa pochłania dziecko, dobra edukacyjna zabawka dla maluszków. Łatwość wydobycia klocków z garnuszka wystarczy wyciągnąć pokrywkę bez większej siły. Zwróciłam na to uwagę, ponieważ gdy ja miałam podobna zabawkę za każdym razem, gdy wrzuciłam wszystkie klocki była potrzebna pomoc dorosłego, bo dziecko nie mogło otworzyć samemu kółka.

Karuzela z misiami Fisher Price

Doskonała zabawka pod każdym względem. Na uwagę zasługuje jakoś wykonania. Nie muszę obawiać się, że jakaś część spadnie na dziecko, zrobi mu krzywdę. Jestem o to spokojna, a dla mnie dobro i bezpieczeństwo dziecka jest najważniejsze. Cena karuzeli jest wysoka, bo płaci się za firmę, ale proszę mi wierzyć, że warto. Odnoszę wrażenie, że karuzela została wykonana z pasją i z myślą o najmłodszych ludziach na tym świecie.

Mata edukacyjna dżungla oczywiście Fisher Price

Mata kolorowa, przyciąga uwagę, łatwa w montażu. Część na której leży dziecko ma elementy wystające (ogonek tygrysa, kokardki na promieniach słońca) co zachęca dziecko do sięgania po nie kiedy leży na brzuszku. Trzy melodyjki w dwóch głośnościach, dodatkowo na przemiennie świecące światełka (czerwone i żółte), pięć zdejmowanych zabawek w tym lustereczko i wiele możliwości ich przewieszania przez specjalne "uszy" na pałąku maty. Sama mata od spodu jest pokryta anty poślizgową warstwą. Cena dość wysoka ale warto zainwestować.

Kolejne zabawki przedstawię już niedługo!!!
Pozdrawiam...
 

 
Przedstawiam następne fotki z minkami naszych maluszków. Miłego oglądania>











A to już moja Julka jak była malutka:






Słodziaki maleńkie!!!
Pozdrawiam!!!
  • awatar Gość: słodziaki to mało powiedziane minki są zarąbiste!!!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Co i kiedy podawać bobaskowi, by miał apetyt i rósł zdrowo.

W pierwszym półroczu życia maluszkowi wystarczy mleko mamy, które zawiera wszystkie, niezbędne do prawidłowego rozwoju, składniki odżywcze. Zawiera również substancje, które wzmacniają odporność małego człowieka. Dzieci karmione piersią rzadziej chorują. Długie karmienie piersią zmniejsza ryzyko wystąpienia alergii. Jeśli to możliwe, nie rezygnujmy z naturalnego karmienia, także w drugim półroczu, gdy dieta malca staje się bardziej urozmaicona. Podobno najlepiej jest żeby maleństwo otrzymywało mleko mamy przynajmniej do końca pierwszego roku życia. Karmienia nie przerywaj nawet wtedy, gdy chorujesz - nasz pokarm zawiera wówczas przeciwciała. Maluch więc od razu otrzymuje skuteczną broń do walki z infekcją i przy okazji wzmacnia swoją odporność.


Zastępca czy następca?

Po pierwszych urodzinach mleko nadal stanowi podstawę diety malucha. Najczęściej jest to już mleko modyfikowane. Nadal bowiem dziecko nie powinno pić mleka krowiego, które może nadmiernie obciążać organizm dziecka białkiem i produktami jego przemiany oraz solami mineralnymi (a to szkodzi nerkom). Mleko modyfikowane poddaje się takiej obróbce, by jak najbardziej przypominało pokarm kobiecy i odpowiadało potrzebom malucha w danym okresie życia (większość dzieci poznaje przecież jego smak dużo wcześniej). Ma ono obniżoną zawartość białka, a tłuszcz zwierzęcy jest w nim zastąpiony przez roślinny. Dzięki temu malec jest w stanie poradzić sobie z jego trawieniem. Starszym niemowlętom należy podawać tzw. mleko następne oznaczone cyfrą 2, a następnie 3. Te mieszanki są od mleka krowiego różni głównie zawartość białka i żelaza. może się zdarzyć, że malec zareaguje na mleko modyfikowane uczuleniem. nie wpadajmy w panikę, że to alergia, ale omówmy sprawę z pediatrą, który pomoże wybrać bardziej odpowiedni preparat mlekozastępczy.


Porcja w sam raz

Niemowlę rośnie w oczach, łatwo więc założyć, że potrzebuje solidnych porcji. Tymczasem przyzwyczajenie dziecka do zbyt dużych ilości jedzenia, w przyszłości może prowadzić do nadwagi. Jeśli karmisz niemowlę naturalnie, podawaj mu pierś na żądanie. Pamiętaj jednak, że nie każdy płacz czy kwilenie oznacza, że mały ssak jest głodny. Przyczyn niemowlęcej rozpaczy może być bardzo wiele. Jeśli więc maluch pół godziny po karmieniu znów zaczyna płakać, zanim podasz mu pierś, sprawdź, czy nie jest mu zbyt gorąco albo zbyt zimno. A może przeszkadza mu hałas albo zbyt ciasno zapięta pieluszka? Albo jest zmęczony i śpiący? Albo zwyczajnie potrzebuje twojej bliskości? Jeśli karmisz niemowlę mlekiem modyfikowanym, nie upieraj się, by opróżniło całą butelkę. Przygotowując mieszankę, przestrzegaj zalecanych przez producenta proporcji (nigdy nie wsypuj więcej proszku, by mleko było bardziej kaloryczne). Rozszerzając dietę dziecka nigdy nie zmuszaj go do jedzenia, ani nie namawiaj do jeszcze jednej łyżeczki. Gdy maluch zaciska usta, odwraca głowę, czy wręcz wypluwa jedzenie, daj mu spokój. Widocznie już się najadł.


A tu moja laleczka sama je!!!


 

 
Sok, oprócz wody, to najzdrowsze picie dla malca. Ale trzeba wiedzieć, jak go wybrać, gdy właśnie wprowadzasz go do diety dziecka karmionego mlekiem.
Zwracaj uwagę, jakie soki podajesz maluchowi. To ważne, szczególnie w pierwszym roku życia. Przygotowuj je w domu lub kupuj te przeznaczone dla niemowląt. To gwarancja, że w owocach i warzywach, z których są wyprodukowane, nie ma niekorzystnych dla dziecka substancji czy zanieczyszczeń.


Kiedy podać soczek po raz pierwszy?
Jeśli dziecko jest karmione piersią możesz podać sok w siódmym miesiącu, a gdy dostaje mleko modyfikowane – już w piątym. Zacznij od 1–3 łyżeczek i stopniowo zwiększaj ilość w kolejnych dniach i tygodniach.

Jaki na początek?
Dietetycy radzą, by najpierw podać dziecku sok jabłkowy lub marchewkowy. Możesz kupić gotowy sok przeznaczony dla niemowląt lub sama przygotować go w domu – to wcale nie jest trudne. Wystarczy opłukać, obrać, przelać wrzątkiem i zetrzeć na tarce umytą marchewkę lub jabłko, przełożyć na gęste sitko (można dodatkowo położyć na nim gazę) i wycisnąć do czystej filiżanki niewielką ilość soku. Nie dodawaj cukru! Wcześniej wyparz tarkę, sitko i filiżankę. Jeśli robisz sok w domu, postaraj się, by warzywa i owoce pochodziły z pewnego źródła, np. z własnego ogródka lub upraw ekologicznych.

Kiedy nowe smaki soków?
Od siódmego miesiąca dziecku karmionemu butelką możesz podawać soczki także z innych owoców: gruszek, porzeczek, malin, jagód. Malec może też pić soki przecierowe z brzoskwiń, moreli, dyni i bananów. Soki ze świeżych cytrusów, melonów i kiwi nadają się dla dzieci powyżej pierwszego roku życia.

Soki przecierowe czy klarowne?
Możesz podawać i jedne, i drugie. Przecierowe mają tę przewagę, że zawierają cenny błonnik pokarmowy i minerały. Klarowne są mniej gęste – niektóre dzieci chętniej je piją.

Ile soku może pić dziecko?
W pierwszym roku życia maluch nie powinien pić więcej niż 150 ml soku dziennie – to niepełna buteleczka lub około pół szklanki. Jego nadmiar nie jest wskazany – soczki nie powinny zastępować jedzenia. Duża ilość soku może spowodować, że dziecko straci apetyt na inne wartościowe posiłki.


Jak podawać soczki?
Niewielkie ilości możesz podawać łyżeczką. Potem z kubeczka z dzióbkiem lub ze zwykłego kubeczka. Choć to niełatwa nauka, jest opłacalna. Warto by dziecko od razu przyzwyczaiło się do picia soku nie z butelki.

Jak przechowywać otwarty soczek?
Tylko w lodówce, do 48 godzin. W tym czasie malec powinien go wypić. Gdy tak się nie stanie, wylej resztki – nie podawaj go dziecku, bo nie ma pewności, czy nie sfermentował.

Kupując sok, zwróć uwagę na:
- Wieczko. Sprawdź, czy jest wklęsłe. Jeśli ugina się pod palcem, to znak, że sok mógł być już otwierany lub po prostu zakrętka się rozszczelniła.
- Datę przydatności. Zawsze ją kontroluj. Jeśli minęła, sok przeterminowany nie nadaje się do picia.
- Wiek dziecka. Kupuj tylko soczki odpowiednie do wieku malucha. Pamiętaj, że na etykietach podawany jest jedynie wiek dziecka karmionego mlekiem modyfikowanym.
- Składniki. Przeczytaj informację o składzie jakościowym soku. Nie może być w nim sztucznych dodatków.



 

 
W każdym domu w którym mieszkać ma noworodek, powinna być dobra butelka ze smoczkiem. Przyda się choćby po to, by podać twój pokarm gdy zechcesz wyjść z domu bez bobaska.
Nasz pokarm jest najlepszy dla maluszka. Ale nawet gdy chcesz karmić wyłącznie piersią warto mieć butelkę i smoczek np.na herbatkę. Tylko jak tu wybrać dobry sprzęt?


Można kupić butelkę o prostym kształcie lub szerszą u wlotu wtedy łatwiej do niej wsypać mleko. Warto pokusić się o antykolkową. Nowością są butelki z czujnikiem ciepła, fajne bo na 100% nie oparzy się dziecka>
Jeśli chodzi o smoczek to kup dwa, trzy butelkowe na zmianę. Idealne są smoczki imitujące ssanie piersi.
Są smoczki kauczukowe i silikonowe. Te pierwsze są bardziej miękkie, ale logopedzi polecają te silikonowe. Kup taki jeśli chcesz łączyć karmienie piersią i butelką. Ssie się go trudniej, bobas musi się więcej napracować.
Smoczek powinien kształtem przypominać pierśzeroki u podstawy, potem zwężający się.Nieprofilowany bo przecież pierś tak nie wygląda.


Do mycia niezbędna jest specjalna szczotka. Bez niej nie umyje się dobrze butelki i na resztkach mleka będą mnożyć się bakterie.Będzie ci łatwiej umyć butelkę jeśli kupisz szczotkę tej samej firmy.


Gdy będziesz często podawała butelkę i okaże się że smyk ma kolki, ulewa, płacze przy karmieniu lub tuż po nim-nie myśl od razu o alergii, nie pytaj lekarza o leki, nie zmieniaj mieszanki. To na ogół nie potrzebne. Przyczyną problemów jest najczęściej zła pozycja podczas karmienia. Najlepsze pozycje to:
klasyczna siedząca-ułóż sobie dziecko na kolanach, jego pupę oprzyj o wewnętrzną stronę swojego uda. Plecki podeprzyj mu przedramieniem, tak by główka spoczywała w zasięgu twojego łokcia. Uważaj by główka nie była odchylona do tyłu.
Przodem do siebie-połóż bobaska na swoich udach, oprzyj jego pupę o swój brzuch. Przytrzymuj je by się nie zsunęło. Pilnuj aby główka była odchylona do tyłu a nie zgięta w przód.
Na boku-niemowlę leży bokiem na twoim udzie plecami i główką opierając się o drugie udo. Pupa siedzi na twoim brzuchu.



Zawsze kierujcie się swoją intuicją przy wyborze butelki. Pozdrawiam.
 

 
W chuście przy biuście:

Współczesna chusta to prostokątny kawałek materiału o długości od 2,5 do ponad 5 metrów, która odpowiednio "zawiązana" daje wiele możliwości ułożenia w niej BOBASKA. I to nie tylko noworodka, ale także ruchliwego niemowlaka, czy coraz cięższego dwu, a nawet trzylatka. Najmłodsze dzieci nosi się na brzuchu i biodrze, starsze (potrafiące już samodzielnie siedzieć) na plecach.

Oto techniki wiązania chusty:

Wiązanie na brzuchu
Podwójny krzyż to bardzo praktyczny sposób wiązania chusty, bo pozwala na ułożenie bobaska na dwa sposoby - gdy jest bardzo malutkie (lub głodne - to idealna pozycja do karmienia piersią) na leżąco jak w kołysce, a gdy podrośnie także w pionie.

Przełóż chustę w pasie - tak aby środek chusty znalazł się z tyłu.

Chwyć w połowie oba końce chusty i skrzyżuj je na ramionach. Zwróć uwagę na to, żeby materiał się nie skręcał - tu będzie potem siedziało dziecko.

Teraz skrzyżuj poły chusty z tyłu - dokładnie tak samo jak z przodu (stąd nazwa podwójny krzyż).

Na brzuchu zawiąż końce chusty na pojedynczy węzeł.

Włóż bobaska w chustę tak, aby "usiadł" na skrzyżowanych połach chusty obiema nogami. Rozciągnij materiał chusty w krzyżu: najpierw warstwę wewnętrzną, która jest bliżej twojego ciała, potem zewnętrzną. Zwróć uwagę, żeby chusta była dobrze rozłożona od jednego kolanka malucha do drugiego - jest to niezwykle ważne dla prawidłowego rozwoju stawów biodrowych. Jeśli malec jeszcze pewnie nie siedzi, schowaj oba jego ramiona i kark w chuście, która zapewni mu odpowiednie podparcie.


Gdy już ułożysz chustę, rozwiąż węzeł i delikatnym ruchem do przodu dociągnij materiał tak, aby maluszek przylegał
do twojego brzucha- chusta musi być zawiązana na tyle ciasno aby otulała je niczym druga skóra. Takie dociągnięcie chusty sprawia, że dopasowuje się ona idealnie do niewykształconego jeszcze w pełni kręgosłupa dziecka i podtrzymuje go na całej długości. Następnie ponownie zawiąż chustę - tym razem na podwójny węzeł.


Na plecach

Można w ten sposób nosić nawet starsze niemowlę. Noszenie malucha za sobą ma wiele zalet: można w taki sposób długo i wygodnie spacerować (nawet po górach), a w domu np. zająć się gotowaniem czy sprzątaniem. Doskonale sprawdza się też, gdy trzylatek potrzebuje większej dawki przytulania, np. podczas choroby.

Otulone chustą dziecko posadź sobie na plecach. Jeżeli robisz to po raz pierwszy, poproś o pomoc inną dorosłą osobę (lepiej żeby ktoś asekurował malucha).

Powoli wstań, jedną ręką podtrzymując dziecko pod pupą, a prawą drugą mocno ściągając i trzymając napięte oba pasy chusty.

Jeden pas chusty zablokuj między nogami (to ułatwi ci wiązanie), drugi pas poprowadź wzdłuż swego tułowia do tyłu nad jedną nóżką maluszka i pod drugą. Pas chusty wraca do przodu, ale z drugiej strony.

Zamień pas między nogami i całą procedurę powtórz z drugiej strony. Chusta biegnie wzdłuż naszego ciała, po jednej nóżce i pod drugą. W ten sposób pod pupą bobaska tworzy się wygodne skrzyżowane siedzonko.

Następnie dociągnij chustę tak, aby materiał otulał dziecko niczym druga skóra.

Zawiąż z przodu na podwójny węzeł i gotowe - możecie ruszać na spacer .


Pamiętajcie:
W chuście można nosić malca na wiele sposobów i zmieniać jego pozycję w zależności od potrzeb obu stron - inaczej ułożymy bobaska do karmienia, inaczej wtedy, gdy robimy coś w domu, jeszcze inaczej, kiedy spacerujemy w parku.


Pozycje kołyskowe są świetne do karmienia. Zwróć uwagę na to, żeby bródka dziecka nie była przyciśnięta do klatki piersiowej. Kiedy malec ssie, zatrzymaj się lub usiądź.

W pozycji pionowej maluch powinien być trzymany na wysokości "całusa w czółko". Plecki malca muszą być zaokrąglone, a nóżki ugięte i lekko rozszerzone.

Kiedy nosisz malucha na biodrze, przekładaj go co pewien czas z jednego na drugie - dzięki temu zarówno jego, jak i twoje mięśnie i stawy będą obciążane symetrycznie.

Miłej zabawy z wiązaniem chusty>
  • awatar ModaStyl: bardzo mi sie pobają takie chrustowe nosidełka :)
  • awatar Gość: ja też uważam że to pięknie wygląda i jest bardzo wygodne
  • awatar MISc: widzialam na ulicy kobiete noszace dziecko wlasnie w takiej chuscie jak ta niebieska, pieknie to wygladalo, tak naturalnie :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Co mówi niemowlę, gdy płacze?



Noworodek płacząc woła o ratunek, niemowlę płaczem chce nam coś konkretnego powiedzieć.

Od czasu do czasu zdarzyć się może płacz rozpaczliwy, dla którego trudno znaleźć bezpośredni powód. Bobasek płacze, bo chce byś natychmiast się przy nim pojawiła. To dlatego, że jest od nas tak bardzo zależne i bezbronne. Trzeba je wziąć wtedy na rączki i delikatnie uspokajać. Nie zawsze uda się maluszka łatwo ukoić - czasem musi się po prostu "wypłakać", żeby poczuć się lepiej. Trzeba się wtedy uzbroić w cierpliwość. Na szczęście takie ataki smutku czy strachu będą zdarzać się coraz rzadziej.




Maleńkie dziecko chłonie wszystko, co się wokół dzieje - czuje zapach gotującej się zupy, słyszy dźwięki dobiegające z telewizora, widzi powiewającą w oknie firankę. W którymś momencie miara może się przebrać i dziecko zaczyna płakać. Trzeba je wtedy wyciszyć, uspokoić. Przyćmić światło, wyłączyć radio, ściszyć głos, głaskać malca delikatnie, ale nie kołysać. Nasz bobasek jest najzwyczajniej w świecie zmęczony



Jestem głodny!

Teraz prawdopodobnie umiesz już rozpoznać ten rodzaj płaczu, na szczęście w tej sytuacji łatwo pocieszyć dziecko - wystarczy je nakarmić.



Boli mnie brzuch

Zazwyczaj kolka mija ok. 3 miesiąca życia, ale nie zawsze. Być może twój bobasek jest wyjątkiem. Mój nie był wyjątkiem Julka równo przez 3 miesiące dawała nam "koncerty"o 21>. Brzuch może też pobolewać bobaska wtedy, gdy zaczynasz mu rozszerzać dietę albo zmieniamy nasze mleko na modyfikowane.Musimy same wiedzieć co jest dobre dla naszego maluszka i obserwować go przy podawaniu nowych potraw.



Najczęstszy powód płaczu u dzieci 5.-6. miesięcznych to pojawiające się ząbki. Rozpulchnione dziąsła sprawiają ból. Towarzyszy temu nieraz podwyższona temperatura i biegunka. To naprawdę trudny czas w życiu dziecka. Pomogą różnego rodzaju żele oraz jeszcze więcej przytulania i pieszczot, a że ból dokucza dziecku zwłaszcza w nocy, można je wziąć do łóżka. Pocieszające jest to, że ząbkowanie jest bolesne tylko w wieku niemowlęcym. Później zęby wyrzynają się na ogół bez komplikacji (z wyjątkiem zębów mądrości)>.


Jest jeszcze wiele innych rodzajów płaczu ale o nich to już nie będę się rozpisywała

Trzymajcie się mamusie no i tatusiowie też!!!

  • awatar Gość: jaka smutna ta dzidzia na końcu...ale piękna
  • awatar Gość: oj z tym placzem to chyba wszystkie się mamy:-))
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Masz ochotę rozebrać się do rosołu albo zrobić sobie maseczkę z lodów? Twój maluszek w czasie upałów może się czuć jeszcze gorzej niż ty. Jak mu pomóc?


OKRYCIE DLA MALCA
W czasie upałów łatwo o przegrzanie niemowlęcia, dlatego zwracaj szczególną uwagę na to, w co jest ubrane. A w pierwszej kolejności:
1. Chroń główkę. Podczas spaceru dziecko powinno mieć na głowie czapeczkę. Najlepiej białą z przewiewnego, cieniutkiego materiału (np. z bawełny), z daszkiem (a jeszcze lepiej kapelusik z rondem – ochroni także kark) osłaniającym oczy i buzię malucha.
2. Rozbieraj, nie ubieraj. Gdy jest upał, nie ma sensu zakładać dziecku śpioszków, kaftaników, skarpetek itd. Maleństwo ubrane w jednorazową pieluszkę przykryj jedynie tetrową.
3. Schowaj kołdrę. W upalne letnie noce wystarczy flanelowa pieluszka, prześcieradełko albo poszewka na kołdrę.

NA SPACERZE
Lejący się z nieba żar najdotkliwiej odczuwają najsłabsi, a więc także niemowlęta, u których system termoregulacji dopiero się uczy, jak prawidłowo wykonywać swoje obowiązki. Dlatego:
1. Zmień godziny spacerów. Niemowlęta potrzebują stałego rozkładu dnia, jednak nie dotyczy to sytuacji wyjątkowych. Wychodziłaś z maluszkiem na spacer zawsze o 13? Nie rób tego, jeżeli na dworze jest gorąco – spacer w taki skwar nie będzie dla malca przyjemnością. W upały najlepiej wychodzić rankiem, zanim zrobi się gorąco, albo późnym popołudniem, gdy słońce przestaje już prażyć.
2. Szukaj cienia... Przebywanie w pełnym słońcu jest niebezpieczne dla niemowląt nie tylko ze względu na możliwość poparzenia skóry, ale także z powodu zagrożenia udarem słonecznym.
3. ...i chłodu. Rozgrzane chodniki i ściany domów oddają ciepło nawet wtedy, gdy słońce przestaje prażyć. Między blokami jest cieplej niż w parku, dlatego staraj się spacerować z maluchem tam, gdzie jest dużo zieleni.
4. Rozsądnie korzystaj z budki wózka. Pamiętaj, że pod budką głębokiego wózeczka może się zrobić naprawdę gorąco i duszno. Sprawdź, być może lepszym rozwiązaniem będzie jej opuszczenie i osłonięcie maleństwa dużą parasolką?






W DOMU
Gdy na dworze panuje upał, także mieszkanie może przypominać saunę, zwłaszcza jeśli macie okna wychodzące na południe i zachód. Staraj się, by w domu było świeże powietrze, ale:
1. Zasłoń okna. Weź przykład z mieszkańców południowej Europy i zasłoń okna albo opuść żaluzje. Jeśli upały zapowiadane są na dłużej, warto także pomyśleć o zmianie zasłon na jaśniejsze i gęściej tkane – zwłaszcza w oknach od południa i zachodu. Będą lepiej odbijać promienie słoneczne. Masz balkon? Sprawdź, czy nie dałoby się na nim zamontować czegoś w rodzaju markizy (choćby z rozpiętego na sznurkach do suszenia prześcieradła) – dzięki temu „zmagazynujesz” odrobinę cienia, co sprawi, że w pokoju przylegającym do balkonu zrobi się chłodniej.
2. Zmień pokój. W każdym mieszkaniu są miejsca cieplejsze oraz chłodniejsze. Jeśli w okna pokoju dziecka wpadają właśnie gorące promienie słoneczne, przenieś maluszka do innego pomieszczenia. Zrób to od razu, zanim w pokoju zrobi się skwar. Nie osłaniaj łóżeczka baldachimem, bo uwięzionym w ten sposób powietrzem trudno będzie dziecku oddychać.
3. Uważaj na przeciągi... Mieszkanie trzeba oczywiście jak najczęściej wietrzyć (w upał warto otwierać okna po mniej nasłonecznionej stronie), ale należy unikać przeciągów. Przenoś maleństwo do pomieszczeń, w których aktualnie nie ma otwartych okien.
4. ...i wentylator. Jeśli go używasz, koniecznie zadbaj o to, aby ochłodzone powietrze nie owiewało bezpośrednio niemowlęcia.
5. Ochładzaj dziecko. Jeśli mimo tych wszystkich działań widzisz, że maluszkowi nadal jest gorąco, możesz wykąpać go w letniej wodzie. Dobrym rozwiązaniem jest też przemywanie mu czółka, karczku i skroni nawilżoną gąbką.






Miłych wakacji i super odpoczynku!!!


  • awatar Gość: jestem młodą mamą i wiele jeszcze musze przejsc ale twoje wpisy mnie podtrzymuja na duchu dzieki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zaczynam dodawanie fotek bobasków z fajnymi minkami...mam nadzieję że wam się spodobają.

Niektóre fotki znalazłam na necie...


















A to moja Julia:






Kolejne fotki bobasków już niedługo...Pozdrawiam
  • awatar ModaStyl: słodziaki
  • awatar zostane fitnesska: słodkie:D
  • awatar Gość: To pierwsze zdjęcie jest fajne :D Taka słodka dzidzia :) Z reszta każde z nich słodko wygląda :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Jesteś tatą niemowlaka? Gratulacje: masz do czynienia z kimś, kto rzadko bywa znudzony, a do zabawy często wystarczają mu własne palce. Ale to nie znaczy, że twoje starania są bez znaczenia. Jeśli troszkę się postarasz, będzie fajniej i dziecku, i tobie - bo ty przecież też nie lubisz się nudzić.
Oto przykładowe zabawy z bobaskiem:

Zrób balon z buzi: ta zabawa to dla niemowlęcia niewyczerpane źródło radości, a jednocześnie ważna lekcja przyczyn i skutków. Po prostu nadmij policzki i pozwól dziecku „przekłuć” je piąstką (prawdopodobnie na początku będziesz musiał je tego nauczyć lub pokazać mu to własnoręcznie).









Upuść zabawkę: dzięki tej prostej zabawie twoje dziecko dowie się co nieco o sile grawitacji. Pięcio- czy sześciomiesięczne niemowlęta zwykle nie śledzą jeszcze wzrokiem spadającego przedmiotu, ale mniej więcej od siódmego miesiąca potrafią już przewidzieć, w którym miejscu na podłodze czy ziemi wyląduje. Oczywiście tu też możesz z czasem pokusić się o urozmaicenia, wypuszczając z ręki kilka przedmiotów jednocześnie lub wybierając takie, które odbiją się od podłoża. Nie mówiąc już o tajnej broni, jaką okaże się balon napełniony helem.










Tak więc tatusiowie do roboty!! Dajcie odpocząć swoim pięknym panią i chociaż przez chwilkę zajmijcie się swoim bobaskiem
>


A tak bawi się mój mąż z naszą Juleczką!!!












 

 
Sen jest dla noworodka i niemowlęcia szczególnie ważny. Dziecko rodzi się z jeszcze nie w pełni wykształconym systemem nerwowym.Zadbajmy zatem o to, aby snu dziecko miało tyle, ile potrzebuje, i aby kiedy zaśnie, nic tego snu nie zakłócało. To ważne dla jego zdrowia i prawidłowego rozwoju.

SEN DAJE SIŁĘ I ZDROWIE MALEŃSTWU!




Zdrowy, regularny sen dziecka zarówno świadczy o prawidłowym rozwoju, jak i jest do rozwoju niezbędny. Podczas snu dziecko nie tylko odpoczywa, ale także przetwarza i porządkuje emocje, utrwala nabyte umiejętności. Sen ma wpływ na wiele procesów fizjologicznych - na dojrzewanie mózgu, wydzielanie hormonów (np. hormonu wzrostu), funkcjonowanie układu odpornościowego.


ILE SNU POTRZEBUJE TWOJA POCIECHA?

Noworodek przesypia średnio około 16 godzin na dobę (od 14 do 20 godzin). Obcy mu jest rytm dobowy dzień-noc, gdyż w łonie mamy zawsze panowała ciemność. Najedzony zasypia, aby obudzić się po około 3-4 godzinach na kolejne karmienie.

Niemowlęta mające od dwóch do sześciu miesięcy zazwyczaj podlegają już rytmowi dnia i nocy. W ciągu dnia potrzebują około 6-8 godzin snu, w nocy przesypiają 6-9 godzin.

Między szóstym a ósmym miesiącem życia fascynacja nauką nowych umiejętności sprawia, że w ciągu dnia dziecku szkoda czasu na sen. Niemowlęta w tym wieku sypiają średnio od dwóch do czterech godzin w dzień, za to noc jest już przeznaczona na ośmio-, dwunastogodzinny odpoczynek (bardzo często jeszcze z przerwą na karmienie).




Między ósmym a 12. miesiącem niewiele się już zmienia, jeśli chodzi o zapotrzebowanie na sen dzienny. Sen nocny to około 10-12 godzin, na ogół przesypianych już bez przerw na karmienie.




Trzeba jednak pamiętać, że każde dziecko jest inne, każde ma inny temperament, zapotrzebowanie na sen i zdolność do regeneracji organizmu. Jeśli po krótkiej dziennej drzemce maluch budzi się rześki, gotowy do zabawy i uśmiechnięty, to znaczy, że zdążył już zregenerować siły i nie potrzebuje więcej snu.


A TO MOJA ŚPIĄCA KRÓLEWNA!!!




Miłego odpoczynku podczas snu waszych pociech>



 

 
Kiedy urodzi się dziecko wszystko zmienia się w naszym życiu...świat staje na głowie>. Nie mamy już tyle czasu dla siebie i dla męża. Najważniejszy jest nasz brzdąc! To właśnie nasz maluszek staje się naszym całym życiem i nic w tym dziwnego w końcu to my wydałyśmy go na świat!!!
Po porodzie potrzeba nam dużo wsparcia bliskich, zwłaszcza męża! Jesteśmy zazwyczaj słabe, zmęczone, co niektóre popadają nawet w stan nazwany BABY BLUES. To coś w rodzaju depresji tylko w delikatniejszej formie. chce nam się wtedy płakać nie wiadomo z jakiego powodu. A przecież powinnyśmy chodzić dumne jak paw z tego że dałyśmy nowe życie. Na szczęście ten stan nie trwa długo i po krótkim czasie możemy w pełni cieszyć się naszym szczęściem rodzinnym.
Dobrze jest karmić piersią jeżeli mamy pokarm, bo dziecko jest zazwyczaj odporniejsze i zdrowsze...wiem ze swojego doświadczenia. Tylko nie karmcie zbyt długo bo później ciężko oduczyć...też wiem ze swojego doświadczenia. No ale o tym napiszę innym razem.
Karmienie piersią jest pięknym doświadczeniem. Dzięki temu czuje się prawdziwą bliskość ze swoim dzidziusiem. Myślę że każda kobieta która może powinna karmić swojego aniołka, to jest cudowne!!!


Kilka fotek dzieci ssących cycunia


















Miłego wieczorku
  • awatar Gość: śliczniutkie maluchy przy cycuniach...
  • awatar ModaStyl: dziecka jeszcze nie mam, ale Twoje wpisy i tak są dla mnie bardzo ciekawe pozdrawiam
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kiedy zbliżała się mój poród byłam pełna obaw że nie rozpoznam że to już, później już wiedziałam że tego nie da się nie rozpoznać
Myślałam że nie będę wiedziała że to już skurcze porodowe. Łatwo można się pomylić co do tego.
Jest wiele rodzajów skurczy ale to do porodu pozna każda z nas bo nie sposób ich wytrzymać
No ale jak już wszystko minie i zobaczy się swoje maleństwo to zapomina się o całym bólu i jest już tylko szczęście z tego że wydałyśmy na świat nowe życie...to jest najpiękniejsza chwila jaką kobieta może przeżyć!!!

Tak więc nie panikujmy gdy nas dopadną pierwsze skurcze bo do końca przygody droga daleka>

Życzę powodzenia wszystkim kobietkom które w najbliższym czasie to czeka...nie bójcie się, wszystko jest do przeżycia a później juz czeka was tylko szczęście i miłość maleństwa które nosiłaś przez 9 miesięcy w swoim brzuszku.

Dla was fotka bobaska na rękach taty...





Pozdrawiam!!!
 

 
Pamiętajcie, żeby w ciąży dużo się ruszać. To ułatwi wam poród ale nie tylko. Wpłynie pozytywnie na dziecko i na was samych. Oto super ćwiczenie dla pań z brzuszkiem:




Ćwiczenia mięśni brzucha i dna miednicy:

połóż się na plecach, pod głowę podłóż płaską poduszeczkę, ugnij kolana, stopy rozstaw na macie na szerokość bioder (lub nieco szerzej) z palcami skierowanymi lekko na zewnątrz. Ręce wyciągnij wzdłuż ciała. Napnij pośladki i wciągnij krocze (jakbyś wciągała pochwę do wnętrza miednicy). Unieś czubki stóp, stając w ten sposób na piętach, które oparte są mocno na macie (jak przy próbie odepchnięcia się piętami od maty).


Pamiętajcie SPORT TO ZDROWIE nawet w ciąży.

Miłych ćwiczeń!!!

Pozdrawiam.

  • awatar Gość: A nie tak powinno być!!!ja wiem że kobiety tak się zachowują, ale to jest błąd!!!
  • awatar zostane fitnesska: nie każda pani w ciazy moze sie ruszać i nie każdej sie chce...niektóre uważaja swój stan za chorobe i tak sie zachowuja;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Czy pamiętacie jeszcze jak to było w momencie kiedy dowiedziałyście się że jesteście w ciąży? Ja pamiętam...Dopadły mnie wtedy straszne wątpliwości: jak ja sobie poradzę, czy będę dobrą mamą, jak będzie wyglądało nasze życie już nie we dwoje? Mnóstwo myśli kłębiło mi się w głowie,ale po pierwszym takim szoku przyszła radość...radość z tego że już nie będziemy sami, że mała osóbka wkroczy do naszego życia i je zmieni...zmieni na lepsze!!!

Cały czas myślałam jak to będzie? Od początku nie mogłam usiedzieć na miejscu...myślałam o pokoju dla dziecka, o ubrankach, karuzelach, butelkach, smoczkach normalnie szaleństwo:-)

Gdy nadszedł dzień wizyty u lekarza byłam cała w nerwach. Od rana nie mogłam się doczekać aż pójdę i usłyszę serduszko mojego maleństwa...to było piękne. Łzy mi płynęły jak grochy.

Jestem pewna że każda z was też czuła to co ja, miała wątpliwości. Ale teraz już jest super nie???

I już tak będzie jeżeli będziemy dobrymi rodzicami. Jeśli będziemy okazywać naszą miłość to nasze pociechy nam się za każdym razem będą odwdzięczać.

Będzie to uśmiech, przytulenie, słówko "KOCHAM CIĘ" i to będą najmilsze chwile dla nas i naszych maluszków.

To zdjęcie maleństwa w brzuszku:




Piękne prawda??? Aż miło powspominać.

Miłych wspomnień.

Pozdrawiam
 

 
Witam na moim blogu!!!

Mam na imię Gosia i jestem mamą dwuletniej Julii.

To ja z moim skarbem:




Pisząc tego bloga pragnę się podzielić z wami drodzy rodzice moimi przemyśleniami i doświadczeniami.

Mam nadzieję że miło wam będzie się czytało to co napiszę.

Na wstępie powiem,że nie będę pisała jedynie bezsensownych regułek...chcę pokazać wam jak miło można spędzać czas ze swoją pociecha. Może uda nam się wspierać się nawzajem, wymieniać doświadczeniami,poglądami...

Pokaże wam wiele zdjęć mojej córeczki ale nie tylko...wy też możecie przesyłać zdjęcia swoich małych skarbów...może utworzymy jakąś galerię np śmiesznych minek:-)))

Oto jedna z takich fotek mojej Julki:



Zapraszam do przesyłania fotek z chęcią będę wklejać najfajniejsze zdjęcia.

Podaję adres: gosia8330@wp.pl

Zanim dostanę jakieś fotki od was zamieszczę kilka swoich ulubionych




Uważam że te aniołki są słodziutkie!!!



To ulubione zdjęcie mojej Julki...prześliczne!!!!!!!!!




Czyż nie słodziutkie te myszki? aż miło popatrzeć.

Dzieci to najpiękniejsze co może nam się w życiu przytrafić. Każdy gest minka nowe słówko...wszystko daje nam wielką radość. Dzieci nas potrzebują w każdej chwili swojego życia, muszą czuć że jesteśmy przy nich że ich kochamy!!! Okazujmy jak najwięcej miłości naszym pociechą bo zasługują na to.

Pamiętajcie że SZCZĘŚLIWA MAMA TO SZCZĘŚLIWE DZIECKO!!!

Będę to powtarzała wiele razy...to jest moje motto!!!

Myślę że jak na pierwszy raz starczy tych zdjęć. Czekam na fotki od was.

Pozdrawiam wszystkich czytelników:-)))
  • awatar Gość: zdjecia super a twoja córcia robi swietne minki
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›